Sensacja w Stuttgarcie. Koszmar Świątek za burtą

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Robert Prange/Getty Images / Na zdjęciu: Linda Noskova
Getty Images / Robert Prange/Getty Images / Na zdjęciu: Linda Noskova
zdjęcie autora artykułu

Linda Noskova awansowała do drugiej rundy turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Czeszka w ostatnim meczu dnia odprawiła rozstawioną z "ósemką" Jelenę Ostapenko, oddając jej tylko cztery gemy.

Ostatnim akcentem wtorkowej rywalizacji w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie było arcyciekawie zapowiadające się spotkanie Jeleny Ostapenko z Lindą Noskovą. Dla obu zawodniczek było to otwarcie sezonu na kortach ziemnych. Spotkanie to było ważne również z perspektywy polskich kibiców.

Wszystko dlatego, że zwyciężczyni tego spotkania mogła w ćwierćfinale zmierzyć się z Igą Świątek. Łotyszka to najbardziej niewygodna rywalka Polki. Czeszka również zdążyła już udowodnić, że gra z liderką światowego rankingu nie budzi w niej strachu.

Spotkanie to miało zaskakujący początek. Już w pierwszym gemie szybkie przełamanie zanotowała Noskova, która po chwili obroniła break pointa przy własnym podaniu. Ponowne odebranie serwisu rywalce i utrzymane podanie pozwoliły jej odskoczyć na 4:0.

ZOBACZ WIDEO: Gortat odpowiada na zarzuty ws. kadry narodowej. "To jest wyssane z dwóch-trzech źródeł"

Ostapenko dopiero w piątym gemie przerwała serię rywalki, utrzymując serwis. Dodatkowo po chwili miała dwie szanse na odrobienie straty przełamania, jednak ich nie wykorzystała. Choć Łotyszka dopięła swego w ósmym gemie, nie zdołała odwrócić losów seta. Noskova po chwili odpowiedziała trzecim przełamaniem, wygrywając partię 6:3 i obejmując prowadzenie w meczu.

Drugą odsłonę od wygranego gema przy podaniu rywalki mogła rozpocząć Ostapenko. Łotyszka zmarnowała jednak dwa break pointy, a po chwili sama dała się przełamać. Czeszka nie miała zamiaru się zatrzymywać. Wygrała łącznie pięć gemów z rzędu, dokładając drugie przełamanie i robiąc wyraźny krok w kierunku zwycięstwa.

Choć Łotyszka zdołała wywalczyć honorowego gema, nie odwróciła losów meczu. Miała co prawda break pointa w siódmym gemie, jednak Noskova się wybroniła i po chwili wykorzystała już pierwszą piłkę meczową. To dało Czeszce niespodziewane zwycięstwo i awans do drugiej rundy. Tam zmierzy się z Andżeliką Kerber lub Emmą Raducanu.

Porsche Tennis Grand Prix, Stuttgart (Niemcy) WTA 500, kort ziemny w hali, pula nagród 780,6 tys. dolarów wtorek, 16 kwietnia

I runda gry pojedynczej:

Linda Noskova (Czechy) - Jelena Ostapenko (Łotwa, 8) 6:3, 6:1

Zobacz także: Wawrinka i Goffin za burtą w Bukareszcie. Brazylijski talent wygrywa poza krajem Bez sensacji w meczu Urszuli Radwańskiej

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (8)
avatar
Krzysztof Kulka
17.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Co za bzdury, sensacją byłoby zwycięstwo Ostapenki.  
avatar
Ramon II
17.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Niech turniej wygra najlepsza !!!  
avatar
prym
17.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Walczyły ze sobą dwa koszmary i jeden z nich wygrał a drugi odpadł , ale ten jeden też wie jak ze Świątek wygrać , nie wiem tylko czy na mączce zna sposób.  
avatar
grp
17.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
PIS wygrywa ale tylko w redakcji WP. Szanowna redakcjo piszcie prawde a nie zmyslajcie  
avatar
Sport dla ludzi
17.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
3
Odpowiedz
Noskova wygra turniej